Burmistrz-likwidator nie słucha Prezesa?

Dzielenie się jest dbaniem o innych!

Prezes Jarosław Kaczyński powiedział kiedyś w Sejmie, że jest przeciwny likwidowaniu małych szkół. Takie działanie władz samorządowych zdaniem Prezesa Prawa i Sprawiedliwości to działanie przeciw interesowi dzieci oraz bezpośrednie uderzenie w infrastrukturę kulturalną Polski. Z kolei ówczesny poseł Jarosław Zieliński mówił wówczas, że „Kto będzie popierał likwidację szkół, ten będzie naruszał linię programową PiS.” Tymczasem Burmistrz Jarosław Szlachetka wraz z radnymi – między innymi z Prawa i Sprawiedliwości „przyklepali” ostatnio likwidację aż dwóch gminnych szkół: na Chełmie i na Dolnym Przedmieściu. Warto zaznaczyć, że program PiS w tej sprawie się nie zmienił, nasi lokali samorządowcy wystąpili więc przeciwko własnej partii, a tym samym wprowadzili w błąd jej wyborców. Przecież część rodziców dzieci z Chełmu czy Dolnego Przedmieścia mogła głosować na Burmistrza właśnie dlatego, że program jego partii zakładał utrzymanie tych placówek. Poza tym trzeba się zastanowić po co Burmistrz całkiem niedawno przywracał funkcjonowanie szkoły nr 1? Logiczne wydaje się, że jeżeli nie ma pieniędzy na edukację to zamiast likwidować dwie małe szkoły wystarczyło nie otwierać ponownie jednej duże, co przecież również generuje dla Gminy koszty. Czyżby więc – otwarcie „jedynki” – było działaniem na zasadzie „postaw się, a zastaw się”? Tego nie wiem i odpowiedź pozostawiam Państwu.

Problem ze szkołami jednak występuje i to wbrew interesowi naszych dzieci. Od lat mówi się, że polski system edukacji powinien dążyć do takiego modelu, w którym klasy są małe, a nauczyciele mają przez to czas skupić się na problemach poszczególnych uczniów. Tymczasem gdy takie rozwiązanie jest możliwe to szkoły z małymi klasami się likwiduje, a dzieci skazuje na dojazd i naukę w dużych placówkach. Całkowicie bez sensu.

Jestem jednak w stanie zrozumieć to, czego Burmistrz z PiS, pewnie na głos nie powie w obawie przed reprymendami z Warszawy: koszty reformy edukacji były znacznie wyższe niż się pierwotnie spodziewano, a sama Gmina straciła wiele milionów na rządowych reformach systemu podatkowego. Trzeba więc szukać oszczędności. Jednak czy nie warto zaproponować kompromis. Być może trzeba było na Chełmie i w szkole na Dolnym Przedmieściu zachować klasy nauczania początkowego od 1 do 3 jako filie szkół już istniejących i otworzyć przy nich przedszkole – zapewniając miejsca i opiekę dla najmłodszych mieszkańców? To tylko luźna propozycja bo nie znam budżetu gminy. Zna go za to na pewno Pan Burmistrz i jego radni. Jednak jedno wiem na pewno: zarówno mieszkańcy Chełmu jak i Dolnego Przedmieścia płacą podatki i są mieszkańcami gminy i przy tak ważnych decyzjach należy brać pod uwagę ich opinię. Swoje zamiary i decyzje konsultować i je tłumaczyć zanim podejmie się decyzję, a nie tworzyć – moim zdaniem pozory – chęci porozumienia gdy te decyzje zostały już realnie podjęte.

________________________________
Powyższy felieton stanowi prywatną opinię autora i tak powinien być rozumiany.

 

Powiązane wiadomości

1
Dodaj komentarz

Proszę się zalogować aby komentować.
1 Wątki w komentarzach
0 Odpowiedzi na wątek
0 Obserwujący
 
Najczęściej komentowany komentarz
Najgorętszy wątek komentarza
1 Komentujący autorzy
Tadeusz Rudzki Autorzy ostatnich komentarzy
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tadeusz Rudzki
Użytkownik
Tadeusz Rudzki

Pańskie kryteria / nauczanie początkowe / spełniała szkoła na Górnym Przedmieściu która też została zlikwidowana dobre kilkanaście lat temu. W… Czytaj więcej »