Gwiezdne wojny : Ostatni Jedi

Forum Dyskusyjne Na temat Kultura (książka, film, muzyka) Gwiezdne wojny : Ostatni Jedi

Temat zawiera 2 odpowiedzi, i ma 2 odpowiedzi, ostatnio zaktualizowany przez Pablo Pablo 11 miesięcy, 1 tydzień temu.

Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)
  • Autor
    Wpisy
  • #16975
    Bartek
    Bartek
    Administrator
    • Wypowiedzi : 13

    Jaka Wasza opinia o tym odcinku sagi ? Ja mam bardzo mieszane uczucia po obejrzeniu. Całkiem niezły jeśli patrzeć z perspektywy “nowych” Star Wars ale za bardzo chyba czuć tutaj Disneya – chcieli pogodzić od dzieci do dorosłych za dużo wątków romantycznych.

    To mają być Gwiezdne Wojny a nie jakieś romansidło 🙂

    Niestety zawsze im dalej w las w przypadku takich produkcji tym coraz bardziej robione z przymusu. No ale niech moc będzie z twórcami – na kolejne też pójdę – oczywiście.

    #16978
    Pablo
    Pablo
    Społeczność
    • Wypowiedzi : 42

    Ja jeszcze nie byłem… Brak czasu. Ale wybieram się oczywiście. Jak tylko zobaczę, to skomentuję.

    P.S. Bardzo lubię gwiezdną sagę. 😉

    #18789
    Pablo
    Pablo
    Społeczność
    • Wypowiedzi : 42

    No i w końcu mnie się udało obejrzeć ten film…. i… moim zdaniem to jest największa porażka. 🙁
    Niestety… Film się kupy nie trzyma i jest naciągany na maxa. Moim zdaniem nie było pomysłu na tę część, wiec zatoczono “pokrętne” koło i wrócono do “Powrót Jedi”. Klapa po całości. Jak lubię tę sagę, tak jest to porażka. Generalnie jestem wkurzony po tym filmie bo nie tego się spodziewałem….

    Jest kilka rzeczy, które dosłownie powaliły mnie na kolana:
    – laska, która pojęcia nie miała o istnieniu miecza laserowego, po kilkudniowej nauce władania mieczem świetlnym, a wykończyła kilku czerwonych ochroniarzy złego… dramat.
    – Kylo Ren (ten zły w masce, syn Lei i Hana) zabił własnego ojca, a w kilka sekund wykończył swego Guru zła, który rzekomo znał jego wszystkie myśli… Jakoś nie trzyma mi się to kupy.
    – Luke walczący sam nie wiem z czym? z sobą samym? z uczuciami (do kogo, do czego?) nie umiejący sobie z mocą poradzić i własnymi słabościami, lękami i czym tam ktoś jeszcze tylko chce… zamknięty w sobie, odpycha “Moc” i nie chce jej używać, nagle ni w 5 ni w 10 dostaje “Powera” i już jest na tyle sprawny, że od kopa potrafi robić z siebie hologramy i nawet odwiedza go sam wielki mistrz Joda. A gdzie ten mały skurczybyk był przez “ostatnie” 30 lat skoro tak źle było temu Lukowi… ? Teraz się pojawił? Skąd widział, że należy się tam pojawić własnie teraz ???
    Za dużo tego wszystkiego nagmatwania i niewiadomych. Nic z tego też nie wynikło… sensownego. Dla mnie to pokrętny plagiat ” Powrotu Jedi”. Generalnie – film do dupy i jestem niezadowolony.

Oglądasz 3 wpisy - 1 z 3 (wszystkich: 3)

Musisz się zalogować by odpowiedzieć w tym temacie.