Górki Myślenice Wiadomości Sportowe 

Górki zakończyły sezon spotkaniem z Beskidem Tokarnia

23 czerwca w sobotę miała miejsce trzydziesta – ostatnia kolejka w myślenickiej A-klasie. Swoje ostatnie spotkanie Górki rozegrały w Tokarni, a przeciwnikiem Myśleniczan był Beskid Tokarnia. W tym meczu podopieczni trenera Wojciecha Czajki ulegli rywalowi 6:2.

Na zakończenie sezonu Górki czekał ciężki wyjazd do jednego z liderów ligi. Podopieczni trenera Wojciecha Czajki wybrali się do Tokarni na pojedynek z trzecim zespołem w tabeli, który przez większą część rozgrywek, dominował nad innymi przeciwnikami. Słabsza dyspozycja w kilku ostatnich zawodach spowodowała, że Beskid chciał zrewanżować się swoim kibicom. Piłkarze z Myślenic natomiast pewni już utrzymania na kolejny sezon, do meczu stawili się w okrojonym składzie, a wśród nieobecnych znaleźli się: Krystian Kubiczek, Mateusz Pietrzyk, Sebastian Klasik, Tomasz Kania czy Karol Turała. Z dużymi nadziejami na dobry wynik i miły akcent na zakończenie rywalizację, piłkarze rozpoczęli spotkanie.

W meczu trener Czajka od początku desygnował do gry Bartosza Górkę i Krystiana Klasika, którzy w niewielu spotkaniach wychodzi na murawę w pierwszym składzie. Warto również zaznaczyć, że od pierwszej minuty na boisku pojawił się Ignacy Dudek czy Artur Szlachetka. Tuż po rozpoczęciu meczu przez arbitra, gospodarze wyszli na prowadzenie i po dwudziestu trzech sekundach wygrywali już 1:0. Bramka spowodowana była błędem w obronie i niedopilnowaniem ambitnie atakującej od samego początku drużyny rywala. W pierwszych minutach poprawną grę utrudniał rzęsiście padający deszcz, który w 15 minucie przekształcił się w opady gradu. Jednak myśleniczanie pewnie się bronili. Gospodarze przeprowadzali więcej akcji ofensywnych, aczkolwiek zawodnicy LKS-u także próbowali zaskoczyć przeciwnika. Swoimi umiejętnościami w walce z defensywą miejscowych pokazywali się Biela, Malina, Obierzyński oraz Dudek. Goście kreowali sytuacje, a kilka z nich mogło zakończyć się golem. W 22. minucie dobre podanie otrzymał Ignacy Dudek, który znalazł się sam na sam z bramkarzem Beskidu. W dalszej części pojedynku gra wyrównała się, jednak sama końcówka należała już do gospodarzy. Piłkarze Beskidu, dysponujący niezłą siłą ofensywną w 37. minucie wykorzystali błąd gości i prowadzili już 2:0. Kilka minut później, bliźniaczo podobna akcja i podwyższenie na 3:0. Zniesmaczeni obecnym wynikiem piłkarze wzięli sprawę w swoje ręce, a w szczególności Ignacy Dudek, który po indywidualnej akcji i minięciu dwóch obrońców rywala, zdobył bramkę kontaktową. Do przerwy myśleniczanie przegrywali 3:1.

Grające w okrojonym i nieco eksperymentalnym składzie Górki w walce z niezwykle skuteczną i groźną ofensywą rywala miały naprawdę trudne zadanie, aczkolwiek piłkarze nawet pomimo tych okoliczności potrafili grać na dobrym poziomie. W meczu więcej pracy miała defensywna Górek, która wielokrotnie sprawdzona w większości akcji nie zawodziła. Po upływie dziesięciu minut drugiej części na boisku pojawił się Paweł Maślak, zastępujący Bartosza Górkę. Chwilę później w dobrej akcji znalazł się Kamil Malina, a po jego nieskutecznej akcji rywale przeprowadzili zabójczą kontrę i podwyższyli na 4:1. Kolejne pięć minut było już zdecydowanie słabsze w wykonaniu podopiecznych trenera Wojciecha Czajki, którzy w 59. i 63. stracili kolejne dwie bramki. W międzyczasie na murawie za Kamila Malinę pojawił się Jarosław Kuchnia, wracający do gry ze swoim ulubionym numerem 7.

W następnym etapie meczu, spotkanie ponownie się wyrównało, z Beskid skupił się na obronie wyniku. Trener Czajka widząc sporą przewagę wykonywał kolejne zmiany, a na boisku pojawili się również Tomasz Tokoń, Jan Ulman i Szymon Smok, zastępujący kolejno Krystiana Klasika, kontuzjowanych Kamila Plewę i Mateusza Obierzyńskiego. O tym że myśleniczanie do końca walczyli o korzystny wynik, świadczy sytuacja z 89. minuty, kiedy to bramkę zdobył Tomasz Tokoń, po bardzo dobrym podaniu od Ignacego Dudka. Arbiter niedługo po tej akcji zakończył mecz.

Chociaż myśleniczanie doznali dosyć wysokiej porażki na zakończenie sezonu, to jednak sam wynik schodzi na dalszy plan. Najważniejszą informacją jest fakt utrzymania drużyny na przyszły sezon w rozgrywkach A-klasy i promocja do gry w tych rozgrywkach za rok. W meczu z Beskidem zespół wystąpił bez pięciu podstawowych zawodników, a przez większą część spotkania potrafiliśmy grać na dobrym poziomie. Za to spotkanie indywidualnie z pewnością należy pochwalić wracających do gry po kontuzjach – Ignacego Dudka oraz Jarosława Kuchnię, których wkład w siłę ofensywną drużyny jest niezastąpiony. Na słowa pochwały zasługują także zawodnicy z bloku defensywnego wraz z broniącym w tym meczu Arturem Szlachetką, który w spotkaniu zaimponował kilkoma niezłymi interwencjami. Z niezłej strony po raz kolejny pokazał się środek pola, a także ambitnie atakujący skrzydłowi.

Górki kończą rywalizację w debiutanckim sezonie na jedenastej pozycji i zapewniają sobie utrzymanie. Cel został osiągnięty, a myśleniczanie pod wodzą Wojciecha Czajki już za niedługi czas rozpoczną przygotowania do rundy jesiennej kolejnego sezonu – czternastego w działalności klubu z Górnego Przedmieścia.


GKS Beskid Tokarnia – LKS Górki Myślenice 6:2 (3:1)

Bramki:

1:0 1’

2:0 37’

3:0 43’

3:1 44’ Dudek as. Biela

4:1 58’

5:1 59’

6:1 63’

6:2 89′ 6:2 Tokoń as. Dudek

Górki: Artur Szlachetka – Andrzej Szlachetka, Kamil Plewa (78’ Jan Ulman), Rafał Bujas, Bartosz Górka (55’ Paweł Maślak) – Krystian Klasik (65’ Tomasz Tokoń) – Mateusz Obierzyński (kapitan; 80’ Szymon Smok), Mateusz Biela, Ireneusz Ziaja, Kamil Malina (60’ Jarosław Kuchnia) – Ignacy Dudek

Sędziowie: Krzysztof Cienkosz oraz Arkadiusz Sroka i Sebastian Syrek (KS Myślenice)

Widzów: 80

Miejsce: Boisko GKS „Beskid” w Tokarni

Tabela Myślenickiej A-klasy na koniec sezonu 2017/18:


Fotorelacja z meczu Beskid vs Górki –  kliknij tutaj.

Polub tą informację i podziel się ze znajomymi.

Paweł BIELA

Powiązane wiadomości

Napisz komentarz

Lub
No announcement available or all announcement expired.