“O czym szumią gazety władzy ?” czyli raport Watchdog Polska o lokalnej prasie samorządowej

Badania i informacje w oparciu o które zbudowano raport pochodzą z przełomu roku 2020/21 i dotyczy informacji jakie przekazały lokalne urzędy lub spółki odpowiedzialne za wydawanie prasy lokalnej. Nie jest to pierwsze badanie jakie ta organizacja poświęca lokalnemu rynkowi prasy samorządowej. Jak widzimy ostatnio na przykładnie przejęcia przez Orlen grupy Polska Press władza na różnych szczeblach dostrzega możliwość kreowania różnych postaw pod wpływem przekazywanych informacji za pomocą zależnych wprost lub pośrednio mediów, które mają dotrzeć do konkretnego odbiorcy. Dlatego jak podkreśla na wstępie swojego raporty Watchdog Polska, tak ważnym i istotnym elementem jest niezależność mediów i różne punkty widzenia przedstawiane przez różne media.

Być może 2021 rok stanie się przełomowy dla zrozumienia, dlaczego gazety i inne media prowadzone przez samorządy demolują polską demokrację. A powodem stanie się nie to, co w nich się pisze, ale historia przejmowania wydawcy gazet regionalnych Polska Press Grupa przez spółkę Polski Koncern Naftowy ORLEN SA. Skarb państwa posiada 27,52% akcji w spółce. To może się wydawać niewiele, ale to właśnie Skarb Państwa ma decydujący wpływ na obsadzanie stanowisk, gdyż skupia najwięcej akcji i zgodnie ze statutem ma uprzywilejowaną pozycję decyzyjną (Statut z 5 czerwca 2020, § 7 art. 11) i w efekcie kontrolę nad spółką. Daniel Obajtek – Prezes PKN Orlen jest człowiekiem tak blisko związanym z partią rządzącą w Polsce, że typowany był nawet na Premiera RP. Natychmiast po przejęciu spółki medialnej wprowadził do jej zarządu Dorotę Kanię – dziennikarkę związaną z mediami prywatnymi korzystnie naświetlającymi działania władzy. Wprawdzie w momencie pisania raportu przejęcie spółki zostało wstrzymane przez sąd, wskutek skargi Rzecznika Praw Obywatelskich, ale losy tej sprawy nie są znane ani pewne.

Opisujemy sprawę przejęcia spółki medialnej przez spółkę kontrolowaną przez państwo, by pokazać podobieństwo do wydawania gazet przez jednostki samorządu terytorialnego. Skoro wójt/burmistrz/prezydent może mieć swoją gazetę, która często jest jego tubą propagandową, to dlaczego mielibyśmy zabronić tego koalicji rządzącej państwem? O jednym jednak w takiej sytuacji zapominamy – prowadzenie mediów to nie jest biznes, jak każdy inny. To jest czwarta władza, która patrzy innym władzom na ręce i te właśnie władze muszą być od mediów odseparowane. pisze we wstępie Watchdog Polska.

Już od kilku lat podnoszona jest kwestia i trwa dyskusja czy wydawanie lokalnych samorządowych gazet przez finansujące je instytucje nie jest przekroczeniem standardów dziennikarskich i prawa w szczególności prasowego oraz działania lokalnych samorządów w ramach i granicach prawa. Funkcjonowanie długoletnie wydawnictw samorządowych wpłynęło na określone grupy mieszkańców negatywnie, stracili oni poczucie na przekazywane im wiadomości za pośrednictwem tych wydawnictw obdarzając je podobnym zaufaniem jak niezależnych wydawców, którzy w myśl art. 1 prawa prasowego korzystają z wolności wypowiedzi i ich zadaniem jest rzetelna informacja i pokazywanie jawności życia publicznego oraz co bardzo istotne kontrola i krytyka społeczna, która zależnych mediach nie ma miejsca, a jeśli już występuje dotyczy jedynie przeciwnej opcji politycznej.

Gazety władzy udają bowiem coś, czym nie są. Udają prasę, ale nie spełniają standardu oczekiwanego od prasy. Autorzy artykułów często nie są dziennikarzami, a urzędnikami, jeśli jest to gazeta prowadzona bezpośrednio przez urząd – a takich jest wedle uzyskanych przez nas wcześniej danych 61%, często są to pracownicy działów promocji, co dobrze oddaje zadania, jakie są stawiane przed gazetami władzy. W 33% są to pracownicy samorządowych instytucji kultury. Osoby te może są bardziej niezależne od wójtów, burmistrzów czy prezydentów niż ich bezpośredni podwładni, ale tylko zgodnie z prawem. W Polsce obowiązują zwyczaje niekoniecznie zgodne z prawem, trudno zatem uznać, że są to osoby wolne od autocenzury. Jaki te osoby miałyby powód, by powiedzieć, że mieszkańcy są z czegoś niezadowoleni, w gminie istnieją jakieś pola konfliktu, jakieś pomysły władzy się nie udały?pisze w swoim raporcie stowarzyszenie Watchdog.

„Gazety władzy” jak nazywa je słusznie w swoim raporcie stowarzyszenie za zadanie mają bowiem przedstawienie tylko wyłącznie pełnych sukcesów władzy. Artykuły pisane są pod konkretne zamówienie i rzeczywistość jest koloryzowana czego nie ukrywają nawet nasi lokalni wydawcy gazet podczas nieoficjalnych rozmów i co gorsza nie dostrzegają w tym problemu bo tak działa wydawnictwo na które wpływ ma konkretny samorząd lokalny.

Przedmiotem badania rynku gazet samorządowych jakie przeprowadziło stowarzyszenie Watchdog Polska był nie tylko wpływ jaki wywiera władza samorządowa na kreowanie wizerunku swojego czy swoich przeciwników w swoich wydawnictwach lokalnych ale i jakość i sposoby wydawania poszczególnych gazet. Sprawdzeniu podlegała m.in. częstotliwość wydawania tego rodzaju prasy, zamieszczania w niej ogłoszeń, sposoby finansowania, kolportażu, ceny wydawnictwa czy dostępu do ich łam dla mieszkańców czy innej opcji politycznej w ramach lokalnej polityki samorządowej. Szczególną rolę przywiązano do ogłoszeń płatnych w wydawnictwach samorządowych, gdyż jak podkreślano i skazano przez wiele instytucji zajmujących się tym problemem wcześniej m.in. Helsińską Fundację Praw Człowieka zjawisko to jest niewłaściwe.

Jak wynika z zebranych danych z grupy badanych gazet większość wydawnictw ma charakter miesięczników lub kwartalników. Niewielki odsetek z nich to tygodniki czy dwutygodniki. Część gazet ma nieregularny cykl wydawniczy. Zdecydowana większość wydawanych gazet przez samorządy lub spółki samorządowe są dostarczane w tradycyjnej formie papierowej oraz w wersji online. Jak wynika z raportu spośród badanej grupy zdecydowana większość jest rozdawana mieszkańcom bezpłatnie (prawie 83%) , tylko z 9% gazet samorządowych ich czytelnicy muszą płacić.

Płatne ogłoszenia, które już wielokrotnie stanowiły kontrowersyjny punkt w wydawanych gazetach samorządowych są nadal bardzo popularną częścią tych wydawnictw. Prawie 25% gazet publikuje ogłoszenia płatne, z czego 30% to tytuły za jakie czytelnicy i tak muszą zapłacić.

Można zatem wysnuć wniosek, że mieszkańcy niektórych gmin za jeden egzemplarz gazety mogą płacić po wielokroć – z budżetu gminy na wydanie gazety, w opłacie za ogłoszenie w tej gazecie umieszczone przez miejską spółkę (one też są utrzymywane z naszych pieniędzy) i wreszcie kupując ją w kiosku. pisze w swoim raporcie Watchdog Polska.

Duże zaniepokojenie autorów raportu wzbudził dostęp do publikacji w gazetach mieszkańców czy lokalnej opozycji.

Lektura licznych gazet samorządowych pozwoliła nam zaobserwować, że autorami publikowanych na jej łamach artykułów są zwykle urzędnicy, przedstawiciele lokalnych władz czy jednostek samorządu terytorialnego i radni rządzącej opcji. Bardzo rzadko pojawia się głos mieszkańca czy przedstawiciela opozycji.piszą w raporcie twórcy badania.

Tylko 7% badanych redakcji zadeklarowało, że mają spisane regulaminy publikacji tekstów, jednak w większości przypadków i tak o ostatecznej publikacji decyduje redaktor naczelny lub zespól redakcyjny powołany do tworzenia danego wydawnictwa. Jeśli ktoś z naszych czytelników chce dowiedzieć się więcej o istniejących zasadach publikacji w tych gazetach gdzie występują takie regulaminy to zachęcamy do przeczytania pełnej wersji raportu.

Ciekawy jest również punkt raportu opisujący treści jakie pojawiają się w tzw. „gazetach władzy” duża część z przytoczonych w analizie przykładów pokazywała, że wydawnictwa te bardzo często lub wręcz zawsze zawierały słowo wstępne włodarza lub specjalną rubrykę na jego felieton czy wpisy przewodniczącego rady gminy obowiązkowo z fotografiami.

Mając swoją gazetę, ciężko pewnie odmówić sobie pokusy zabierania w niej głosu. podkreślają autorzy raportu.

Częstym elementem gazet samorządowych są również lokalne wiadomości sportowe, kulturalne czy historyczne. Czasem występują nekrologi czy kondolencje ale również i krzyżówki czy nawet zagadki szachowe. Częstym i zapewne spodziewanym elementem są informacje o przetargach gminnych, komunikatach, terminach podatkowych czy w końcu harmonogramach wywozów śmieci. To elementy potrzebne i poszukiwane przez wielu odbiorców gazet samorządowych.

Raport poświęcony gazetom wydawanym przez samorządy kończy się jak zawsze w przypadku stowarzyszenia Watchdog Polska, podsumowaniem i rekomendacjami jakie wydają autorzy publikacji. W punkcie tym podkreślają, że wydawane samorządowych gazet w takiej formie z jaką mamy do czynienia w wielu samorządach na terenie naszego kraju jest w świetle ich analizy wątpliwe od strony prawnej, niestety przez lata fakt ten został utrwalony przez sądy dokonujące rejestracji poszczególnych tytułów i lokalną społeczność przyzwyczajoną do ukazujących się wydawnictw w takiej właśnie formie.

Trzeba zatem, bazując na istniejących doświadczeniach, zbudować jakieś gwarancje egzekwowania przez mieszkańców, opozycję i organizacje społeczne wpływu na treści prezentowane w informatorach. Być może to sprawi, że okażą się one mniej atrakcyjne i zanikną. A może przeciwnie, staną się prawdziwym miejscem „upowszechniania” idei samorządowej i będą działać na rzecz samorządu terytorialnego.kończy swój raport Watchdog Polska.

A jak wyglądają gazety wydawane przez gminy z powiatu myślenickiego i czy wpisują się w kanony ogólnopolskie? Nad tym pytaniem powinni pochylić się nie tylko włodarze w poszczególnych gminach czy spółki odpowiedzialne za ich wydawanie w formie papierowej czy online ale również, a może szczególnie ich odbiorcy. Pytania w ramach informacji publicznej wysłane zostały do MARG sp. z o.o., wydawcy “Gazety Myślenickiej” , Miejsko-Gminnego Ośrodka Kultury i Sportu w Dobczycach, który odpowiedzialny jest za miesięcznik “Tapeta” oraz do Gminy Sułkowice, wydającej gazete “Klamra” , która jak wynika ze strony stowarzyszenia nie udzieliła informacji na moment tworzenia raportu.

Pełna wersja raportu dostępna jest na stronie: Sprawdzamy jak jest.

Dyskusja Facebook

Powiązane wiadomości

Skip to content