Górki Myślenice Myślenice Wiadomości Sportowe 

“Recepta na sukces jest tylko jedna – praca!” – wywiad z trenerem LKS Górki W. Czajką

Wspaniały wynik sportowy drużyny Górek Myślenice, to z pewnością wielka zasługa trenera naszego klubu – Wojciecha Czajki. Szkoleniowiec ekipy z Górnego Przedmieścia w dzisiejszym wywiadzie zdradza szczegóły swojej rocznej pracy w zespole, a także mówi o celach na nową rundę – zapraszamy do przeczytania wywiadu, który dostępny jest w dalszej części newsa.

Wywiad z trenerem Górek Myślenice – Wojciechem Czajką

– Na samym początku jako zarząd klubu pragniemy serdecznie pogratulować wspaniałego wyniku sportowego, jakim jest fenomenalne czwarte miejsce drużyny Górek Myślenice w rozgrywkach A-klasy, ale i przede wszystkim stworzenie całkiem odmienionego zespołu, który na wiosnę wywalczył sobie utrzymanie, aby już na jesieni, w roli czarnego konia, pokusić się o wspaniałe zwycięstwa.

W.CZ. – Dziękuję w imieniu całego zespołu.

– Nie wpadając w hurraoptymizm, nie możemy zaprzeczyć faktom. Historyczne czwarte miejsce wraz z rekordem punktowym w czasie jednej rundy, a także jedna z najlepszych defensyw w lidze, to tylko niektóre z pozytywnych określeń naszego zespołu, jakie można ujrzeć patrząc obiektywnie w statystyki ligowe. Jak udało Ci się sprawić, że drużyna, której jeszcze na początku roku w zasadzie nie było, po kilku miesiącach efektywnej pracy, stała się czołową ekipą w stawce rozgrywek A-klasy?

W.CZ. – Recepta na sukces w sporcie jest tylko jedna, a mianowicie praca. Bez cierpliwej i konsekwentnej pracy, nic dobrego nie zaistnieje. 

– Wynik sportowy drużyny Górek dla wielu może być odbierany jako spora niespodzianka, tym bardziej, że lokalne media po porażkach z Jordanem czy Rokitą czy pechowym remisie z Trzebunią, przekreślały szansę zespołu w obecnym sezonie. Jaki czynnik sprawił, że ekipa rosła w siłę w trakcie rywalizacji i z meczu na mecz notowała widoczny progres, kończąc rozgrywki wspaniałą passą?

W.CZ.  – Jeżeli na poziomie A-klasy, chłopaki potrafią grać w piłkę i rozumieją, iż trening jest dla ich pożytku, a nie „za karę”, mają waleczne i nieustępliwe charaktery, a na sam koniec stosują się do taktyki jaką stosuje zespół, to zawsze przyniesie to efekt. Raz prędzej, raz później, ale efekty będą widoczne.

– Atutem myślenickiej drużyny reprezentującej Górne Przedmieście w jesiennych zmaganiach była fenomenalna postawa w trakcie spotkań wyjazdowych. Pięć na osiem meczów zakończyło się triumfem, a Górki przegrały tylko jeden pojedynek, prowadząc aktualnie w tabeli uwzględniającej spotkania na wyjeździe. Jak sądzisz czy jest to po prostu wynik dobrej dyspozycji i fakt, że na wyjazdach graliśmy z teoretycznie łatwiejszymi przeciwnikami czy argumentowałbyś to innym czynnikiem?

W.CZ. – Sposób gry jaki preferujemy sprawdza się dużo lepiej na równych i dużych placach gry. Nasza murawa pozostawia wiele do życzenia, dlatego w meczach u siebie musimy grać zupełnie inaczej.

– Czas jesiennej rywalizacji, to z pewnością okres, który zapamiętany zostanie przez pryzmat większości wygranych spotkań, a także znakomitych emocji, zwrotów akcji i piorunujących końcówek, dzięki którym myśleniczanie mogą dzisiaj cieszyć się z wielu zwycięstw. Które ze spotkań szczególnie przypadło Ci do gustu jako trenerowi, a także za które chciałbyś szczególnie pochwalić swoich podopiecznych?

W.CZ. – Każdy punkt sporo nas kosztował, dlatego wszystkie bardzo doceniam i szanuję. Myślę, że najbardziej dumny byłem z zespołu po bardzo dobrym meczu w „dziesiątkę” z Rudnikiem. Co prawda w tym meczu straciliśmy dwa punkty, ale pokazaliśmy twardy i nieustępliwy charakter. Zresztą ta cecha w połączeniu z wielkim zaangażowaniem jest naszą wizytówką.

– Ważnym elementem w ekipie Górek, który niejako wyróżnia nasz klub to przyjazna, rodzinna atmosfera, a także brak konfliktów między zawodnikami i bardzo dobre kontakty poza boiskiem. Czy uważasz, że taka postawa Twoich podopiecznych ma duży wpływ na wynik sportowy całego zespołu?

W.CZ. – To podstawa, fundament na którym można coś wybudować. W amatorskiej piłce bez tego nie można myśleć o radości z wygrywania.

– Pozostając w temacie zawodników, to należy podkreślić fakt, że każdy z nich miał wielki wpływ w  sportowy rezultat klubu w czasie jesiennej rywalizacji. Jedni odpowiedzialni za zdobywanie jak największej ilości trafień, drudzy natomiast zaangażowani w bronienie naszej bramki. Którzy z zawodników zrobili na Tobie największe wrażenie, biorąc pod uwagę wielkie zaangażowanie na boisku, swoje umiejętności, mądrość taktyczną czy też progres w całorocznym cyklu treningowym?

W.CZ. – Zawodnicy są elementami większej całości jaką jest zespół. Jedenastu super-piłkarzy może stworzyć słaby zespół, podobnie jak i jedenastu przeciętnych może stworzyć super-zespół. Dla mnie w pierwszej kolejności liczy się jaki stosunek do grupy, do drużyny, ma dany zawodnik. Udało nam się stworzyć kolektyw osiemnastu zawodników, z których każdy wnosi coś pozytywnego od siebie.

– W rundzie jesiennej, podobnie zresztą jak w czasie wiosennej rywalizacji, ekipa Górek ciągle musiała radzić sobie z brakami kadrowymi spowodowanymi długotrwałymi kontuzjami lub absencjami z przyczyn osobistych. Czy uważasz, że pierwszemu zespołowi potrzebne są wzmocnienia oraz nad jaką formacją będziesz szczególnie pracował w trakcie zimowych przygotowań?

W.CZ. – Wszystko zależy od celu jaki sobie stawiamy. Z jednej strony mamy wyrównaną osiemnastkę, a przyjście nowych zawodników sprawi, że ktoś im będzie musiał ustąpić miejsce w kadrze, przy założeniu oczywiście, że nowy zawodnik będzie prezentował wyższy poziom sportowy. Z drugiej strony jeżeli są możliwości wzmocnienia zespołu, to jako trener muszę myśleć o zespole i jego rozwoju.  

 

– Ciężka i konsekwentna praca połączona z cierpliwością, o której mówiłeś przed rokiem, dała swoje znakomite rezultaty, a z ich efektów możemy cieszyć się po rundzie jesiennej. Chociaż wiadomo, że zmagania na wiosnę w czasie rewanżów będą na pewno trudniejsze, to czy uważasz, że Twoich podopiecznych stać będzie na utrzymanie lub polepszenie obecnie zajmowanego miejsca?

W.CZ. – Jeżeli przepracujemy solidnie okres przygotowawczy i nadal będziemy regularnie pracować na treningach, to wierzę, że możemy być lepsi niż do tej pory.

– Do rozpoczęcia zimowych przygotowań pozostał nieco ponad półtorej miesiąca, a zespół z pewnością będzie chciał przygotować się do rozgrywek ligowych jak najlepiej. Bardzo prosimy o uchylenie rąbka tajemnicy, jak będą wyglądały przygotowania, a także z jakimi zespołami ekipa Górek zmierzy się w trakcie spotkań kontrolnych?

W.CZ. – Indywidualnie zawodnicy rozpoczynają pracę już od grudnia. Wspólnie spotykamy się w połowie stycznia. Mecze sparingowe rozpoczynamy od początku lutego. Zmierzymy się z Gościbią Sułkowice, Leńczami, Orłem Myślenice, Wilgą Koźmice Wielkie, Karpatami Siepraw, Żarkiem Barwałd Górny i Sosnowianką Stanisław Dolny.

– Będąc w klubie przez rok z pewnością doświadczyłeś wielu wspaniałych, ale i trudnych chwil z drużyną. Jak w kilku zdaniach mógłbyś opisać klub Górki Myślenice jako organizację zrzeszającą kilkudziesięciu aktywnych członków, mających za główny cel dobro klubu i pełne zaangażowanie w możliwie każdej dziedzinie?

W.CZ. – W mojej opinii wszystko działa bardzo dobrze. Infrastruktura jest na bardzo dobrym poziomie. Nie kojarzę, aby gdzieś w okolicach, do poziomu co najmniej czwartej ligi, było więcej zaangażowanych kibiców, a działacze robią wszystko, aby w klubie organizacyjnie i sportowo niczego nie brakowało. 

– W przedsezonowym wywiadzie podkreślałeś, że celem na tę rundę jest wygrać każdy następny mecz. Takie założenia w połączeniu z bardzo dobrą taktyką i świetnym przygotowaniem motorycznym dały wspaniałe efekty. Czy drużyna Górek w rundzie wiosennej postawi sobie za cel dalszy rozwój sportowy czy też będziemy walczyć o spektakularny awans do piątej ligi, ponieważ straty do miejsc promowanych awansem są niewielkie?

W.CZ. – Czas pokaże. Tak jak powiedziałem podstawą jest solidna praca, gdyż tylko ona połączona z odrobiną szczęścia może dać upragnione w sporcie efekty, w postaci dobrych wyników. Generalnie dla mnie nie ma problemu, żeby powalczyć o promocję do wyższej ligi, ale na to trzeba sobie zasłużyć dobrą grą. Przypomnę tylko, że dla Górek jest to drugi sezon w A-klasie, a jeszcze na początku tego roku zespół był w całkowitej rozsypce i budowaliśmy go od nowa. Oczekiwania względem zespołu muszą być adekwatne do jego możliwości.

Kończąc wywiad pragniemy jeszcze raz, w imieniu całej społeczności Górek w postaci zawodników, zarządu i kibiców, złożyć najserdeczniejsze wyrazy wdzięczności. A w ostatnim pytaniu chcielibyśmy zapytać czego życzyć drużynie z Górnego Przedmieścia miasta Myślenice w nadchodzącym 2019 roku, jako czternastym leciu działalności klubu?

W.CZ. – Ja również wszystkim dziękuję. Życzyć nam proszę tego, aby działacze nadal angażowali się z takim entuzjazmem w życie klubu, aby kibice nadal licznie i rodzinnie nas dopingowali, a zawodnicy aby wygrywali i czerpali jak najwięcej radości z gry.

Rozmawiał:Oliwier Bzowski

Polub tą informację i podziel się ze znajomymi.

Paweł BIELA

Powiązane wiadomości

Napisz komentarz

Lub