Weekend Cudów, czyli finał akcji Szlachetna Paczka 2020

Święta Bożego Narodzenia – 25 i 26 grudnia… ale cuda zaczynają się wcześniej. W tym roku: 12 i 13 grudnia. To właśnie dziś jutro trwa Weekend Cudów Szlachetnej Paczki. 23 wolontariuszy. 36 rodzin, którym zapewniono pomoc. Darczyńcy, którzy z nieśmiałości bronią się przed słowem: dziękuję.

Szkolenia zaczęły się w październiku, a biorąc pod uwagę pandemię, logistyczne zabezpieczenie nie było łatwe. Udało się. Mimo wszystko. A może właśnie dlatego że było tak trudno.

Mateusz Pieczyński, lider Szlachetnej Paczki i wolontariusze, którzy poświęcili swój wolny czas, żeby pomóc innym, to ludzie wyjątkowo zaangażowani.

Praca kilkanaście godzin na dobę, siedem dni w tygodniu zaowocowała tym, że niemal zaraz po udostępnieniu potrzeb rodzin zostały one objęte opieką przez darczyńców. A potrzeby były różne, czasem bardzo duże.

Żywność, ubrania, środki czystości, sprzęt AGD, który ma ułatwić przygotowanie posiłków dla osób niepełnosprawnych. Ale także opał czy styropian do ocieplenia domu, a nawet remont. To wszystko i jeszcze więcej przygotowali ludzie, którym los innych nie jest obojętny.

Myślenicki Ośrodek Kultury i Sportu udostępnił hol, w którym składowane i przechowywane są paczki, sprzed domu kultury ruszają wyładowane samochody… W środku świąteczna muzyka, kilkunastu przeważnie młodych ludzi zapatrzonych w telefony lub pakujących kartony. M Myślenice, Głogoczów, Pcim, Stróża… tam jadą paczki, czasem także darczyńcy. Nie po „dziękuję” – po to, by zmierzyć drzwi, które sprezentują rodzinie czy żeby wnieść lodówkę.

Angelika (4 lata w Szlachetnej Paczce) i Faustyna (po raz pierwszy) o wszystkim mówią tak, jakby nie wyobrażały sobie, że mogłoby ich tu nie być. Na pierwszy plan wysuwają darczyńców i ludzi, którym udzielono pomocy.

Ten pan potrzebował rozmowy… i chciał takie płyn, jak Domestos, ale tańszy i tańsze konserwy, żeby ktoś na niego za dużo nie wydał.słowa Faustyny sprawiają, że mrugam.

Angelika w Szlachetniej Paczce jest razem ze swoim chłopakiem, chce wciągnąć siostrę, która w przyszłym roku osiągnie wymagany wiek: 16 lat.

Zmęczeni, podenerwowani, bo to wielkie przedsięwzięcie, ale przede wszystkim: szczęśliwi.

Dumni z siebie? Nie. Po prostu szczęśliwi, że mogą coś dla kogoś zrobić. To ja jestem dumna, że mogłam ich poznać. Dumni mogą być mieszkańcy Myślenic, ponieważ żadna z rodzin zakwalifikowanych do programu nie została bez pomocy, trudno też znaleźć tak liczny lokalny sztab.

tekst Agnieszka Zięba

 

 

Dyskusja Facebook

Powiązane wiadomości

komentuj wpis

Skip to content